Najtańsze domeny w promocjach
Handel domenami na giełdzie to obracanie nieraz sporymi kwotami. Dany adres – jeśli jest atrakcyjny, łatwo wpadający w oko i zapadający w pamięć – przedstawia sporą wartość i znajdzie liczne grono potencjalnych nabywców.
Od czego jednak są promocje? Istnieją specjalne serwisy, dzięki którym możemy kupić już zarejestrowaną/stworzoną przez kogoś domenę. Ceny. W niektórych serwisach możemy więc co do joty zrealizować swoje marzenia – stać się posiadaczem danego adresu za… 0 zł. Co więcej, dostaniemy w pakiecie serwer pocztowy 1GB bez limitu. Oczywiście, zależne jest to od oferty, niemniej często można spotkać się z takim rozwiązaniem.
Istnieją jednak ograniczenia:
1. Niektóre promocje są sprofilowane – ich adresatem są na przykład tylko firmy.
2. Promocje dotyczą najczęściej tylko jednej domeny. Każda następna ma już swoją „normalną” cenę. Ale i tutaj niektórzy właściciel portali z promocjami stosują korzystny dla naszego portfela zabieg. Podają do szerokiej wiadomości kod aktywacyjny. Dzięki niemu możemy kupić po promocyjnej cenie (jedna czwarta normalnej) kilka następnych. Zyskują obie strony, w końcu udostępniający kod zyskują na wizerunku, popularności wśród Internautów., Finansowo również.
3. Promocje dotyczą adresów określonego typu, na przykład: „pl”, „com.pl”, „org.pl”, „net.pl”, „eu”, „com”, „net”, „org”, „biz”.
4. Tanie domeny mają też swoją drugą, ciemną stronę. Zaczynamy płacąc grosze (albo i bez tego), posiadanie adresu trzeba jednak po roku przedłużyć. Za ile? Za 90 zł, czasem nawet 150 zł! Niewygodny to fakt i raczej niewymieniany na stronach poświęconych zakupom domen. Dlatego dobrze należy przemyśleć sprawę. Jeśli kupujemy adres X bez wyraźnej wizji tego, co chcemy zrobić z przypisaną później do niego stroną www, to wstrzymajmy się. Oczywiście czasem warto kmieć jedną, dwie strony, które potem możemy wykorzystać w celu zarabiania na parkowaniu domen.