Zakup-sprzedaż na giełdzie domen

Zarabianie na domenach internetowych może być przedsięwzięciem dochodowym. Rozpiętość cen jest spora: od 10 zł po kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy złotych. Na czym polega ten biznes? Autor domeny tworzy ją i wystawia na sprzedaż na specjalnej giełdzie do tego przeznaczonej. Domena jest tutaj niemal takim samym towarem/artykułem jak gra komputerowa, książka albo płyta CD w serwisie Allegro. Prawie, bo wycena danego adresu jest niełatwa, wiąże się ponadto z koniecznością ciągłego śledzenia rynku i zmieniających się trendów. Osoby zaangażowane w sprzedaż/zakup domen to: tak zwani „klienci końcowi”, domainerzy, pośrednicy oraz podmioty inwestujące w domeny. Serwisy umożliwiające handel to działający na skalę światową „Sedo”, a w Polsce – „Aftermarket”. Istnieją także pomniejsze portale: „Giełda domen internetowych”, „Giełda domen”.

Jak wygląda taki serwis? Jego struktura przypomina tę znaną z Allegro. Po zarejestrowaniu (jakkolwiek przeglądanie zawartości możliwe jest bez tego), możemy szukać przy pomocy wyszukiwarki albo za pomocą katalogu tematycznego. Najczęściej spotykanymi działami są: Finanse, Nieruchomości, Internet, Motoryzacja,Edukacja i Kariera, Rozrywka, Uroda, Moda… Podstawowymi informacjami na stronie poświęconej danej domenie są: Nazwa domeny, (np.: gabinetosteopatii.pl), nazwa sprzedającego, data zakończenia, bieżąca cena, najwyższa oferta, twoja maksymalna oferta.

Zakup jest więc łatwy, bo korzystamy z formularza. A przy tym szybki, niektóre serwisy dostarczają nowozakupiony adres na konto kupującego w przeciągu godziny. I bezpieczne, ze względu na korzystanie z mechanizmu „Escrow”. Daj on pewność, że pieniądze, które przelewamy na konto sprzedawcy, dojdą do niego nie wcześniej, niż powiadomimy system, że faktycznie domena jest już na naszym komputerze.